Reklama
Reklama

Kowalik: chcę zostać i myślę już o personaliach na sezon 2011

fot. Tomasz Szwajkowski
fot. Tomasz Szwajkowski

Z trenerem żużlowców PSŻ Lechma Poznań, Mirosławem Kowalikiem o końcówce sezonu, problemach kadrowych, planach na nowy sezon i marzeniach związanych z "czarnym sportem", rozmawia Tomasz Woźniak.

Mirosław Kowalik wrócił do Poznania i widać poprawę w jeździe Skorpionów.

Sanatorium Bałtyk w Kołobrzegu to spokój, morze i komfort. Idealne miejsce na regenerację i odpoczynek. +48 94 355 34 44, [email protected]
REKLAMA


Można tak na to patrzeć, ale to jest głównie ocena kibiców. Myślę, że tworzymy ciekawą drużynę i z każdym spotkaniem będzie lepiej. Aktualnie pracujemy nad współpracą w jeździe w parze i wierzę, że będzie lepiej. Szkoda, że zostało tak mało spotkań, a my jesteśmy w tej gorszej czwórce. Dla nas najważniejsze będą mecze z Rybnikiem i Miszkolcem.

Największy sukces to chyba przywrócenie do zespołu Rafała Trojanowskiego?

Dużo rozmawiałem z Trojanowskim i cieszy mnie fakt, że już się "przebudził". Musi wiedzieć, że ja na niego stawiam i wierzę w jego umiejętności. Myślę, że w spotkaniu z GTŻ z początku sierpnia pokazał, na co go stać. To naprawdę jest świetny zawodnik.

Ostatnie problemy kadrowe komplikują Panu ustalanie taktyki na mecze z konkretnymi rywalami?

Wiadomo, że Adam Skórnicki jest wpisany w charakter tej drużyny. Mam nadzieję, że już niebawem pokaże, na co go stać, a wtedy będziemy 100 procentowym monolitem.

Mirosław Kowalik to znany komentator żużlowy, a marka dobrego trenera dopiero się wyrabia. O czym Pan marzy?

Kiedyś myślałem, żeby zostać sędzią żużlowym. Teraz z przyczyn obiektywnych jest to nie możliwe. Skupiam się na pracy trenera, gdyż mogę jeszcze dużo zdziałać. Natomiast praca w telewizji sprawia mi dużą przyjemność, ale traktuje to, jako miły dodatek do życia.

Czy myśli Pan już o kolejnym sezonie w Poznaniu?

Takie myśli się pojawiają... Może wyprzedzam decyzję zarządu, bo moja umowa obowiązuje do końca października. Jednak mam ogromną nadzieję, że zostanę i myślę o personaliach na sezon 2011.

Jak Pan spędza czas pomiędzy żużlowymi sezonami?

Mam swoją małą firmę, która pozwala mi poświęcać teraz więcej czasu żużlowi. Z drużyną z Poznania łączy mnie wiele i zawsze z sentymentem tutaj wracam. Szkoda, że klub stracił prezesa Tomasza Wójtowicza, który był wielkim pasjonatom tej dyscypliny...

Czy poznańscy kibice mogą liczyć na występ Mirosława Kowalika na Golęcinie w jakimś turnieju towarzyskim?

Na poważnie jest to już chyba nie możliwe, gdyż odstawiłem już swój motocykl. Trochę ciągnie wilka do lasu i może w celach szkoleniowych pokaże młodym zawodnikom pewne rozwiązania. Może jeszcze w tym roku...

Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję.

Przypomnijmy, że Mirosław Kowalik urodził się 7 maja 1969 roku w Aleksandrowie Kujawskim. Jest wychowankiem Apatora Toruń, a jako żużlowiec reprezentował m.in. barwy klubów z: Bydgoszczy, Torunia, Szwecji i Anglii. W latach 2006-2007 prowadził zespół PSŻ Poznań, z którym awansował i utrzymał się w I lidze. Był również trenerem Startu Gniezno, a w lipcu 2010 roku ponownie został trenerem PSŻ Poznań po tym, jak władze klubu rozwiązały umowę ze Zbigniewem Jąderem.

Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

17℃
10℃
Poziom opadów:
13.9 mm
Wiatr do:
19 km
Stan powietrza
PM2.5
10.70 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro