Mężczyzna biegał po zamarzniętej Warcie
Agresywny i bardzo pobudzony mężczyzna biegał w sobotę po zamarzniętej Warcie pomiędzy Ostrowem Tumskim a mostem św. Rocha. Mężczyznę dzięki akcji funkcjonariuszy z Komisariatu Wodnego udało się bezpiecznie zabrać z zamarzniętej rzeki.
Dyżurny Komendy Miejskiej Policji zgłoszenie o mężczyźnie biegającym po zamarzniętej Warcie otrzymał od spacerujących poznaniaków. Natychmiast wysłał na miejsce funkcjonariuszy z Komisariatu Wodnego, którymi dowodził podkomisarz Dariusz Białkowski.
- Mężczyzna nie reagował na nasze polecenia i uciekał przed policjantami z Komisariatu Wodnego. O wsparcie poprosiliśmy strażaków ze specjalnej jednostki, gdyż nasze działania prowadzone były w niebezpiecznym miejscu. Obawialiśmy się załamania lodu, a na Warcie było wtedy kilku policjantów i strażaków. Dodatkowo całą akcję zabezpieczał specjalnie skierowany w to miejsce patrol policji. Funkcjonariuszom z Komisariatu Wodnego udało się bezpiecznie zabrać mężczyznę z zamarzniętej rzeki po około 30 minutach - relacjonuje w rozmowie z epoznan.pl podkomisarz Dariusz Białkowski, komendant Komisariatu Wodnego Policji w Poznaniu.
Na szczęście nikomu nic się nie stało. Pomimo dodatniej temperatury, ani pod uciekającym, ani pod policjantami i strażakami nie załamał się lód. Sprawą biegającego mężczyzny po zamarzniętej Warcie zajmuje się już odpowiedni komisariat policji,
Zdjęcie z nietypowej akcji przesłał nam na adres [email protected] nasz czytelnik.



Najpopularniejsze komentarze