300 uczniów na szkoleniu nad Rusałką
Blisko 300 uczniów szkoliło się na Jeziorze Rusałka jak zachować się, gdy w pobliżu ktoś wpadnie pod lód. Była to już czwarta akcja przygotowana przez policję, WOPR i PSP.
Kruchy lód ulega załamaniu, a przebywająca na nim osoba dostaje się pod wodę, co w wielu przypadkach kończy się tragicznie. Do takiego rodzaju zdarzeń dochodzi każdej zimy, a w ubiegłym roku w rejonie Poznania pod lód wpadło dziesięć osób. Dwóch nie udało się uratować. Właśnie w celu uniknięcia podobnych sytuacji policjanci z Komisariatu Wodnego Policji wraz z ratownikami WOPR-u i strażakami PSP przygotowali szkolenie z zakresu ratownictwa wodnego.
- W związku ze zbliżającymi się feriami w Wielkopolsce przygotowaliśmy taki praktyczny pokaz ratownictwa lodowego, aby obecni tutaj uczniowie w przypadku takiego wypadku potrafili pomóc - mówi mł. asp. Dariusz Białkowski z Komisariatu Wodnego w Poznaniu.
Ratownicy przypominali, że w takich temperaturach jak obecne w wodzie organizm człowieka wytrzymuje około czterech minut. Potem tonący zaczyna mieć pierwsze objawy hipotermii. Dlatego w takich przypadkach najważniejszy jest czas. Była to już czwarta akcja skierowana do uczniów poznańskich szkół, a uczestniczyło w niej blisko 300 uczniów.


