Reklama
Reklama

Poznaniacy pisali listy do dyktatorów

Amnesty International już po raz 11. zorganizowało maraton pisania listów do przywódców państw łamiących prawa człowieka. Cel akcji to upomnienie się o osoby prześladowane na całym świecie, m.in. w Rosji, Chinach czy Meksyku.

Od południa w sobotę, przez 24 godziny, w miastach całego świata rozpoczął się maraton pisania listów, zainicjowany przez Amnesty Iternational. Autorzy zamierzają zasypać swoją korespondencją dyktatorów, którzy w swoich krajach przetrzymują w więzieniach i torturują politycznych dysydentów.

Prawa człowieka łamane są nie tylko w typowych dyktaturach, takich jak rządzone wciąż przez partię komunistyczną Chiny, czy trzymana w żelaznym uścisku junty wojskowej Birma. Listy napisane w ten weekend w Poznaniu trafią też do rządów demokratycznego Meksyku, należącej do Unii Europejskiej Rumunii czy szukającej ostatnio porozumienia z Europą Rosji.

Według koordynatora akcji, Wojciecha Michałowskiego, przywódcy państw wbrew pozorom czują nacisk nadsyłanych listów. Tak skuteczny, że co trzeciego prześladowanego udaje się uwolnić. Ponad dwadzieścia lat temu dzięki listom Amnesty Inernational z więzień wychodzili także polscy opozycjoniści. Według danych organizacji, do tej pory udało jej się ocalić ok. 20 tys. osób.

List pisany w ramach maratonu Amnesty Iinternational zaczyna się od opisania stanu prawnego, w którym znalazła się dana osoba. Następnie przedstawiane jest żądanie, np. sprawiedliwego procesu. W minionym roku wysłano ich z Polski ponad 170 tysięcy.

Poznański, 24-godzinny maraton odbywał się w Gazeta Cafe oraz w teatrze Maski w akademiku Hanka.

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

24℃
13℃
Poziom opadów:
2.8 mm
Wiatr do:
22 km
Stan powietrza
PM2.5
11.60 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro