Co z tą pogodą?
We wtorek meteorolodzy prognozowali dla całej doby w stolicy Wielkopolski głównie opady...deszczu, a nie śniegu. Te pojawiły się około godziny 4 nad ranem, zaskakując wielu poznaniaków. W tej chwili w Poznaniu mamy 2 cm świeżej bieli, do końca dnia może dopadać jeszcze kilka centymetrów. Kiedy zawita do nas wiosna?
Co ciekawe, w różnych częściach Wielkopolski mamy w tej chwili zróżnicowaną pogodę.W powiecie poznańskim sypie śnieg, w powiecie pilskim na razie jest sucho, za to w pozostałych powiatach regionu pada deszcz. Zdaniem Leszka Szaradowskiego, dyżurnego synoptyka z poznańskiego Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej - taka pogoda nie powinna jednak specjalnie dziwić. Wszystko co dzieje się za naszymi oknami to atrybuty przedwiośnia.
Za przedwiośnie przyjmuje się okres roku na styku zimy i wiosny, w którym średnie dobowe temperatury powietrza wahają się pomiędzy 0 a 5 C (z tendencją wzrostową). Dzienna pora dnia jest podobnej długości trwania do pory nocnej. O ile cztery podstawowe pory roku klimatu umiarkowanego (wiosna, lato, jesień, zima) są zarówno porami klimatycznymi, jak i astronomicznymi, to pory uzupełniające (przedwiośnie i przedzimie) swoich astronomicznych odpowiedników nie mają. Są one powiązane jedynie z klimatem, i mają własny, charakterystyczny wpływ na przyrodę (a każda z nich - inny). Generalnie przedwiośnie jest okresem dodatnich temperatur powietrza, podczas gdy ziemia dopiero rozmarza.
Dla przedwiośnia charakterystyczna jest również intensywna zmienność pogodowa (np. jednocześnie pada deszcz i świeci słońce), czego przejawem są porzekadła ludowe w marcu jak w garncu i kwiecień plecień, bo przeplata trochę zimy, trochę lata.
Pocieszeniem może być jednak fakt, że do wiosny już zdecydowanie bliżej niż dalej...


