Reklama
Reklama

Problemy toaletowe

Dwa toitoje zamiast murowanego szaletu. Lejek Łazarski przeszedł rewitalizację, ale potrzeby okoliczni kupcy muszą załatwiać w przenośnych toaletach. Mieszkańcy narzekają na bałagan, a miasto mówi - szalet będzie... wiosną.

Szalet na lejku łazarskim szpecił okolicę, więc został zrównany z ziemią, a potrzeby można załatwiać w kabinach przenośnych. Więc teraz na Łazarzu panuje tłok. Choć do toitoja kolejek raczej nie ma. Skandal trwa, bo miasto nie zorganizowało jeszcze publicznej toalety w pobliskiej kamienicy.

Skarżą się też przyjezdni i politykę Poznania oceniają jednoznacznie. Na "stan przejściowy" miasto wydaje 3 tysiące miesięcznie. Na tych kabinach nie zarabia ani grosza. Ale obiecuje, że potrzeby tego rynku bierze sobie do serca, a kabiny sprząta i to raz dziennie.

Miasto się jednak "poczuwa" i jeszcze w tym roku będzie remontować również toaletę na Placu Wolności. Łazarskim kupcom do wiosny poleca szalet na Berwińskiego. Choć biorąc pod uwagę pustki przy parku Wilsona, do korzystania z tej propozycji chętnych zbyt wielu nie będzie.

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

Jest ostrzeżenie IMGW pierwszego stopnia! Również dla Poznania
20℃
12℃
Poziom opadów:
6.2 mm
Wiatr do:
21 km
Stan powietrza
PM2.5
7.90 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro