Pogoda Poznań Pogoda jutro 
-10-18
Aglomeracja rozwinie skrzydła
Maciej Kabsch | aktualizacja: Sobota, 14 listopada 2009 roku, godzina 13:02Podziel się: facebook.plTwitterwykop.pl mail

- Wiatry metropolizacji wieją, trzeba po prostu postawić żagle i płynąć dalej, oby szybciej niż inni. – powiedział w wywiadzie dla Epoznan.pl Prof. UAM dr hab. Tomasz Kaczmarek, koordynator konsorcjum czterech poznańskich uczelni, które tworzy strategię rozwoju aglomeracji poznańskiej do 2020 r. Rozmawialiśmy z nim o pozycji Poznania w Europie, roli aglomeracji, jednoczeniu metropolii bez ustawy metropolitalnej oraz tym, co może przynieść przyszłość.

Aglomeracja rozwinie skrzydła
Fot. www.aerofoto-kaczmarczyk.com

Epoznan.pl: Jako dyrektor Centrum Badań Metropolitalnych UAM, zdaje się Pan być najlepszą osobą, która może odpowiedzieć na pytanie: Czy Poznań jest metropolią?


Prof. UAM dr hab. Tomasz Kaczmarek: Tu można by zacząć od dyskusji pojęciowej: czym jest aglomeracja, a czym jest metropolia. Aglomeracja jest tym, czym jest obecnie właśnie Poznań i kilkanaście okolicznych gmin. Jest to obszar wielkomiejski, silnie powiązany funkcjonalnie i coraz silniej infrastrukturalnie. Metropoliami określa się również obszary silnie zurbanizowane, ale takie, które mają funkcje o charakterze światowym bądź europejskim, swego rodzaju „nadwyżkę znaczenia”. Myśmy przejęli w Polsce kilka lat temu to pojęcie  - trochę na wyrost - również na poziom krajowy. Uznaliśmy, że mamy takie ośrodki wzrostu, dysponujące takim potencjałem, że można je nazwać przynajmniej metropoliami o randzie krajowej. I w tym kontekście Poznań jest metropolią, która odgrywa ważną rolę w sieci osadniczej Polski. I pojawiły się już rankingi, w których aglomeracja jako „metropolia” poznańska jest uwzględniana.

Na przykład Nordea Metrex?

Między innymi. Współpracujemy z autorami tego rankingu. Aglomeracja Poznańska jest jeszcze daleko w tym rankingu europejskim, ale metropolią powoli się stajemy. W wymiarze krajowym mamy znaczącą rolę. Jasne jest, że nie dogonimy Warszawy. Tam jest skumulowany potencjał, władza, instytucje transnarodowe. Jesteśmy natomiast w piątce goniących stolicę i chcemy gonić również Europę. Potrzebna jest do tego silna aglomeracja. Można śmiało powiedzieć, że wyzwaniem najbliższych lat jest przejście: od aglomeracji krajowej do metropolii o randze europejskiej.

Poznań może stać się ważnym ośrodkiem europejskim właśnie dzięki wsparciu otaczających go gmin?

Sam Poznań w procesie kształtowania aglomeracji jest trochę osłabiany. Gminy się wzmacniają. Korzyści mogą być jednak obopólne. Gminy wzmocnią się uzyskując szerszą, aglomeracyjną markę, bo z usług Poznania jako silnego ośrodka usługowego korzystają już dawno. Poznań wprawdzie będzie nieco w cieniu aglomeracji. Już nie będzie samym Poznaniem, ale być może tym „Wielkim Poznaniem” czyli aglomeracją poznańską, sam więc tej integracji potrzebuje. Coraz więcej kapitału, inwestycji  lokuje się poza granicami Poznania. Lokalizacje te nie miały by miejsca, gdyby nie potencjał samego Poznania. Korzyść z aglomeracji to przewaga kooperacyjna, jaką powinny osiągać poprzez współpracę i efekty synergii zarówno Poznań, jak i gminy ościenne. Swoista „wymiana barterowa”. Barcelona dzięki współpracy z obszarem podmiejskim dźwignęła się na jedno z czołowych miejsc w rankingach europejskich w ciągu 20 lat. To nie jest tylko kwestia dziedzictwa kulturowego, czy położenia geograficznego tego miasta. To sprawa dobrej organizacji i zamysłu strategicznego. Barcelona jako pierwsza w Europie uruchomiła strategię właśnie aglomeracyjną, na której wzorowały się inne metropolie europejskie.

Poznań jest wraz ze swoją aglomeracją trochę mniejszy od Barcelony. Wielu jego mieszkańców wątpi, czy tak jak ona może się stać jednym z najważniejszych miast Europy.

Duży może więcej, a im aglomeracja poznańska będzie spójniejsza, tym bardziej konkurencyjna. Będzie to po prostu silny organizm wielkomiejski, liczący nie 550 tys., ale prawie milion mieszkańców, podwojony potencjał nie tylko ludnościowy, ale głównie gospodarczy i społeczny - a to już wymiar europejski. Poznań moim zdaniem ma kolosalny potencjał i możliwości. Jest bardzo dobrze postrzegany i wywołuje coraz więcej zainteresowania w Europie. Ja widzę bardzo optymistycznie rozwój Poznania i całej aglomeracji, nawet w obliczu kryzysu ekonomicznego który dotyka już Poznań. Nie tylko dlatego, że tworzę tę strategię, a może właśnie dlatego, że mam szerszy aglomeracyjny ogląd sprawy. Są tutaj potencjały, dobra organizacja i przedsiębiorczość. Są zręby współpracy międzygminnej, jest jedyny „obwarzankowy” powiat ziemski w Polsce. Są silni liderzy lokalni, prezydent i starosta z mocną legitymizacją, są bardzo przedsiębiorczy wójtowie i burmistrzowie, reprezentujący nowoczesny model menagera lokalnego. Świadczą o tym wysokie notowania miasta w rankingach, a także powiatu i wielu gmin. Mamy najsilniejszy gospodarczo powiat ziemski w Polsce. Ten potencjał nie narodziłby się, gdyby nie ranga samego Poznania. Jeśli miasto jest w małym kryzysie finansowym, okoliczne gminy powinny go  wspomóc, być może partycypując także w kosztach świadczenia usług publicznych, tych aglomeracyjnych. Inaczej miasto odwróci się od strefy podmiejskiej, jak np. Bydgoszcz - nie chcąc przyjmować w swoich szkołach uczniów ze strefy podmiejskiej. Jeżeli rdzeń aglomeracji będzie w kryzysie, wkrótce odbije się to na innych gminach. Inne aglomeracje europejskie powstawały, „konsolidowały się” przez 20 lub 30 lat. My mamy za sobą 20 lat samorządności. To chyba wystarczający czas i dojrzeliśmy już do tego, by pójść bardziej zintegrowaną drogą. Opracowujemy teraz strategię na następne 10 lat. Nie więcej, bo dynamika zjawisk społeczno-gospodarczych jest duża. Gdyby udało się ją wdrożyć i szybko realizować w zakresie niektórych programów, i tych małych i tych większych, dopóki mamy jeszcze wsparcie unijne, można wiele zdziałać. To bardzo ważne: do 2013 r. mamy do dyspozycji kolosalne pieniądze z Unii Europejskiej na różnego rodzaju działania, także aglomeracyjne. Po tym roku pieniądze te będą mniejsze, a może znacząco mniejsze. Wiatry metropolizacji wieją, trzeba po prostu postawić żagle i płynąć dalej, oby  szybciej niż inni.


Czy zatem nie powinniśmy się przejmować czasem podnoszonym, szczególnie w naszych lokalnych mediach, widmem postępującego upadku znaczenia Poznania?

Nie sądzę. Kiedyś tak postrzegano Polskę, że na zachód od niej jest rdzeń Europy, a ona leży na peryferiach, gdzie „ wróble zawracają”. Już tak nie jest. Okazało się, że ostatnich 20 lat nie zmarnowaliśmy. Kiedyś widziałem artykuł na Epoznan.pl zatytułowany „Aglomeracja: szansa czy zagrożenie?". Nie stawiajmy tak pytań, bo one od początku sugerują, że mieści się w niej jakieś zagrożenie. Myślę, że opracowywane przez nas diagnozy jasno pokażą, iż zagrożeń integracji nie ma. Są szanse, które trzeba wykorzystać. Pojawią się zagrożenia, jeśli tych szans nie wykorzystamy.  Bo jeśli nie aglomeracja, to co? Jaką widzimy alternatywę? Samodzielne działanie podmiotów, które mają liczne powiązania, a mimo wszystko odwracają się do siebie plecami, lub tworzą maleńkie koalicje pro lub antymiejskie? Podobnie jak jest z jednoczeniem się Europy. Pewne sztuczne bariery można zmniejszać, bez wielkiego uszczerbku dla autonomii gmin i samego miasta.

Jakie są możliwe pola integracji pomiędzy Poznaniem i sąsiednimi gminami?


Można zacząć od spraw stricte politycznych, tzn. jaki model współpracy przyjąć. Utworzona ponad 2 lata temu Rada Aglomeracji Poznańskiej to już za mało dla realizacji strategii - o tym mówią wszyscy: Prezydent, Starosta, Burmistrzowie i Wójtowie, z którymi prowadziliśmy pogłębione wywiady. Trzeba silniejszej instytucji koordynującej działania miasta i gmin. Niektóre gminy np. zaniechały samodzielnych działań na rzecz innowacyjnej gospodarki, bo nie są do tego zobligowane. To jest jedno z pól działania na poziomie aglomeracji. Być może jednym z najważniejszych wspólnych zadań jest kształtowanie ładu przestrzennego. Aglomeracja się rozlała i przybiera kształty czasem dość karykaturalne. Warto pomyśleć jak ten ład kształtować dla pokoleń, a nie tylko w bieżących dwóch, trzech latach, czy politycznych kadencjach. Tego nie zapewnią indywidualne wysiłki samorządów. Polem działań może być także polityka krajobrazowa w aglomeracji przeciwdziałająca jego „zeszpeceniu”. Krajobraz wielkomiejski może być też ładnym krajobrazem. Wystarczy spojrzeć przez okna samolotu, lądując nad Frankfurtem czy Monachium. Podobnie jak niezwykle sieciowe sprawy, komunikacja publiczna. Kolej aglomeracyjna z siecią przystanków, wokół nich duże parkingi samochodowe i rowerowe, drobne usługi które świadczone są na rzecz pasażerów-pasantów w liczbie tysięcy codziennie migrujących do szkół, pracy, po usługi do i z Poznania.


Czy strategia aglomeracji poznańskiej to odpowiedź na dotychczasowe porażki ustawy metropolitalnej? Czy bez narzędzia, którego miała ta ustawa dostarczyć, uda się zintegrować Poznań z okolicznymi gminami?


Ustawa z jednej strony by pomogła, bo mówi o pewnego rodzaju instytucjach aglomeracyjnych czy metropolitalnych i obligatoryjnych działaniach m.in. takim jest wspólna strategia. Określa jaki te instytucje mają mieć charakter i kto je wybiera. Co do zakresu ich zadań, pojawiły się tam propozycje, żeby to było np. planowanie przestrzenne, wspieranie gospodarki, zarządzanie usługami o charakterze aglomeracyjnym itd. Te propozycje są oczywiście mocno dyskutowane. Są różne opcje zarządzania: samorządowa, rządowa, pojawia się samorząd regionalny czyli województwa, które też chcą mieć wpływ na kształtowanie metropolii. Ja bym powiedział, że to jest dobry kierunek, ale ma też mankamenty, ponieważ ustawa krajowa jest projektowana wspólnie dla wszystkich obszarów. A więc dla takich multiosadniczych struktur jak Silesia (Górny Śląsk), gdzie mamy kilkanaście miast równorzędnych, dla Trójmiasta czy dla znacznie większej od poznańskiej aglomeracji warszawskiej. Są też takie ośrodki jak Poznań i dalej, jeszcze mniejsze, jak Szczecin, Białystok, Lublin. Czyli próbuje się tworzyć ustawę, która ma objąć wszystkich w jednakowy sposób. Wolałbym, aby ustawa była ramą, a obraz namalujemy sobie sami. A ona ma być na tyle elastyczna, żebyśmy mieli możliwość rozwiązań własnych. Do tego też dążyli samorządowcy z naszej aglomeracji, m.in. prezydent Poznania, lobbując za taką opcją. Aby ta ustawa była jak najbardziej elastyczna i żebyśmy mogli się w nią wpasować. To się niestety nie udaje, bo mamy według stanowiska rządu mieć jednolite prawo na całym obszarze, a nie autonomiczne metropolie. Tak było, jak pamiętamy, z regionami –np. Unia Wielkopolan dążyła do większej autonomii dla województwa wielkopolskiego. Proszę zauważyć, my wokół Poznania mamy specyficzną sytuację: jedyny w Polsce powiat okólny, czyli dobre źródło do integracji. Wszędzie indziej są powiaty sektorowe, np. Warszawa graniczy z siedmioma powiatami. Być może Poznań chciałby iść inną drogą. Pewne instytucje już u nas od dawna funkcjonują: wspólna policja, wspólny urząd pracy, straż pożarna w aglomeracji, czego gdzie indziej nie ma. Pracujemy nad strategią po to, aby nie czekać na ustawę metropolitalną. Czas ucieka. Jeśli będziemy czekali na ustawę, to mogłoby się okazać, że ona będzie zaraz, w następnej kadencji parlamentu albo w ogóle jej nie będzie. Budujmy aglomeracje „od dołu” czyli organicznie po poznańsku, to nasza już przewaga nad innymi tego typu obszarami w Polsce.

Pozostaje się więc skupić na konkretnych działaniach?


Tak właśnie, oddolnie. Działania w konkretnych polach. Będzie to trudne, bo to wymaga świadomości aglomeracyjnej, którą my też na razie budujemy poprzez  choćby spotkania w cyklu „Akademii Aglomeracji Poznańskiej”. Było ich dziesięć, poświęconych wszystkim ważnym dziedzinom funkcjonowania aglomeracji i codziennego życia mieszkańców.  Tu się nie dziwię wielu wójtom, burmistrzom, czy samemu prezydentowi i staroście, że mają czasami różne zdania na określony temat. To jest normalny proces. Jak popatrzeć na aglomeracje europejskie, tam wszędzie się spierały interesy gmin, które chcą być bardziej samodzielne. Starostwa, czy inne subregionalne jednostki chcą jednoczyć. Jeszcze mamy region, który nie za bardzo by chciał dopuścić, by ta jednostka aglomeracyjna była samodzielna, bo wtedy niejako wykrawa się z województwa dużą część o wielkim potencjale i dużym źródle dochodu. To wymaga kompromisu, co jest normalne. Tak było we Włoszech, w Holandii, Wielkiej Brytanii i w Niemczech. Oni przechodzili pewne perturbacje. I tu bym uczulał wójtów i burmistrzów, że ich spory są rzeczą naturalną i dyskusja ma jak najbardziej sens, byle do czegoś doprowadziła, jeśli nie za miesiąc, to za parę miesięcy, a nie lat. Do jakiegoś konsensusu i podpisania wspólnej strategii w tych dziedzinach, co do których będzie wola współdziałania. My chcemy zaproponować takie programy, w których nie będzie przegranych i zwycięzców, a jeśli będą, to tylko, co naturalne, w pewnych dziedzinach. Ktoś zyska na turystyce, inwestycjach wielkopowierzchniowych, a ktoś zyska na gospodarce odpadami lub komunikacji, bo będzie lepiej zorganizowana i problem rozwiąże za niego inna gmina lub miasto Poznań. Ktoś zyska od razu, w ciągu pierwszego, drugiego roku współpracy, a ktoś poczeka na te efekty pięć lat, ale będzie wtedy stałym beneficjentem, bo wykształci się coś, co przez długie lata będzie przynosiło konkretne rezultaty. Tak to funkcjonuje w aglomeracjach zachodnich. O konkretach powiem wkrótce, bo strategia jest jeszcze w opracowaniu.

Kiedy poznamy pierwsze szczegóły strategii? W jaki sposób będzie wypracowywany ostateczny dokument?


Pierwszym produktem będzie tzw. Zielona Księga. Przedstawimy w niej z jednej strony diagnozy i uwarunkowania funkcjonowania aglomeracji, te wewnętrzne i te mniej zależne od nas czyli zewnętrzne, np. prawne. Z drugiej strony będą kierunki i propozycje określonych działań strategicznych. Zielona Księga powinna ukazać się na początku lutego. Potem będą dwa miesiące do dyskusji. Jeszcze zanim się ona pojawi, opublikujemy zeszyty tematyczne z diagnozami, a także kompendium wiedzy o aglomeracji dla mieszkańców, wydawnictwo albumowe „Ilustrowany atlas aglomeracji poznańskiej”. Sama Zielona Księga będzie opracowywana w podstolikach Okrągłego Stołu Aglomeracyjnego (OSA), z udziałem gmin i innych ważnych i zainteresowanych podmiotów działających w aglomeracji. Także organizacji społecznych. Zapraszaliśmy je na debaty w ramach akademii aglomeracyjnych, m.in. organizacje My Poznaniacy. Uniwersytet im. Adama Mickiewicza gdzie się one toczyły, otwiera drzwi dla wszystkich. Każdy głos jest cenny, nawet sceptyków integracji aglomeracyjnej. Dalsza debata wokół gotowej Zielonej Księgi ma pokazać, na co jest zgoda, a na co jej nie ma. Czy krytyka jest falowa czy jednostkowa. Będziemy szukać konsensusu. Na końcu powstanie Biała Księga, która będzie już dokumentem do podpisania. Tak swoista Karta Aglomeracyjna, menu dań do skonsumowania w określonym czasie. To będzie właśnie strategia działania z konkretnymi programami, opisanym ich finansowaniem i instytucjami lub samorządami, które miałyby je realizować, wdrażać w życie. Być może zadania czy programy mogłyby pilotować właśnie same gminy czy miasto. Np. gminy, które mają już pewne doświadczenia i doskonałe rezultaty na zasadzie porozumienia mogłyby realizować program X, Y czy Z. To jest pewna zachęta, że nie wszystko będzie się działo w ramach nowych instytucji czy podmiotów. Aby nie potęgować biurokracji. Bądź też wyłącznie z główną rolą Poznania (choć są dziedziny gdzie to jest niezbędne, np. integracja komunikacji przez ZTM). Inaczej to się po prostu nie uda.

Kiedy prace się zakończą?

Mieliśmy, tzn. zespoły z czterech uczelni poznańskich: UAM. UEP, PP i UP pół roku na diagnozę i teraz chcemy w pół roku opracować gotową strategię. Myślę, że na wiosnę, w maju przyszłego roku powinien być rezultat i decyzja polityków lokalnych, w oparciu także o ich konsultacje „Zielonej Księgi” w radach i społecznościach lokalnych, czy ta strategia będzie podpisana i ma szansę realizacji. Pierwsze jaskółki tej debaty powinny pojawić się na kwietniowym III Forum Gospodarczym Aglomeracji Poznańskiej. Wiosna sprzyja odrodzeniu, oby był to dobry czas dla zgody aglomeracyjnej. Znamy wszyscy przysłowie „zgoda buduje, niezgoda rujnuje”.

Rozmawiał Maciej Kabsch.

POWIĄZANE WIADOMOŚCI
Aglomeracja: szansa czy zagrożenie?
Akademia Aglomeracji Poznańskiej
NAJPOPULARNIEJSZE WIADOMOŚCI
Poznań Główny: dachu przybywa w ekspresowym tempie!
Już 10 elementów giętej konstrukcji ażurowego dachu pojawiło się na powstającym budynku nowego dworca Poznań Główny. Dodatkowo pojawiają się tutaj elementy „zamykające” tubę od strony ulicy Dworcowej.
Czytaj więcej | Piątek, 2012.02.03 14:21
Spadł śnieg: poprawia się sytuacja na drogach
W nocy ze środy na czwartek w Poznaniu spadła kilkucentymetrowa warstwa śniegu. Od rana na ulicach panowały bardzo trudne warunki. Z każdą godziną jest jednak coraz lepiej.
Czytaj więcej | Czwartek, 2012.02.09 15:54
 
WASZE KOMENTARZE[1]
~Poznan: Teee redaktorku mnie nie musisz przekonywac ze Poznan nie jest metropolia i nie ma nia byc bo i tak za 10-15lat nia bedzie.Tak wiec golnij sobie jednego glebszego i daj sobie spokoj z dziennikarstwem.Twoje zdanie i punkt widzenia mnie gowno obchodza.
dodano: Sobota, 2009.11.14 13:26, IP:85.221.174.XXX
0
1
odpowiedz|usuń
~ololek: Dluzszy trzeba bylo napisac... na pewno bym przeczytal
dodano: Sobota, 2009.11.14 13:35, IP:212.67.147.XXX
0
1
odpowiedz|usuń
KulawyCzesiek: Ojej, pan Profesor urodzonym optymistą jest :) To, że budowa aglomeracji jest konieczną koniecnością, parafrazując "klasyka", jest "oczywistą oczywistością". Pan Profesor prezentuje bardzo podobny poznański samozachwyt, który jest cechą m. in. "naszego" Prezydenta Ryszarda. Czytając jego słowa można odnieść wrażenie, że już w tej chwili Poznań i okoliczne gminy tworzą zwarty i tętniący jednym życiem organizm a to oczywista NIEPRAWDA. Trzeba sobie zdać sprawę, że takie podejście prowadzi do tego co znamy w Poznaniu od lat: skoro jest tak dobrze to po co działać w tym kierunku. A najgorsze jest to że ten zachwyt jest BEZPODSTWANY! Jeśli ktoś nie zauważył, to jako "aglomeracja" coraz bardziej tracimy na znaczeniu w skali kraju. Może i jesteśmy piątym co do wielkości miastem w Polsce ale już biorąc pod uwagę aglomerację wyprzedzają nas i to znacznie jeszcze aglomeracja Górnośląska i Trójmiasto. Bardziej wśród dużych miast w tym kraju zwija się z mapy tylko Łódź!!!!!! Ale Pan profesor z Panem Prezydentem są zachwyceni! Pogratulować trzeźwości umysłu.
dodano: Sobota, 2009.11.14 13:54
0
0
odpowiedz|usuń
~wz: jeśli chodzi o tą strategię, to pewnie jakiś wójt zechce ją wywrócić jak Vaclav Klaus traktat lizboński.
dodano: Sobota, 2009.11.14 14:00, IP:83.9.62.XXX
0
0
odpowiedz|usuń
espe: KulawyCzesiek: Ojej, pan Profesor urodzonym optymistą jest :) To, że budowa aglomeracji jest konieczną koniecnością, parafrazując "klasyka", jest "ocz...
Z rozwojem aglomeracji nie jest tak źle. To znaczy w aspekcie innych aglomeracji europejskich nie rozwijamy się dynamicznie i coraz bardziej od nich odstajemy. Natomiast pozostałe polskie aglomeracje rozwijają się albo równie powoli jak poznańska albo jeszcze wolniej. Otymizm pana profesora wynika z całkiem niezłej sytuacji Poznania na tle słabości innych polskich aglomeracji. Trzeba nam wonej i niepodległej Wielkopolski!
dodano: Sobota, 2009.11.14 14:16
0
0
odpowiedz|usuń
KulawyCzesiek: espe: Z rozwojem aglomeracji nie jest tak źle. To znaczy w aspekcie innych aglomeracji europejskich nie rozwijamy się dynamicznie i coraz bardziej od nich o...
Jeśli miarą sukcesu ma być fakt, że gdzie indziej w Polsce jest gorzej choć świat nas wyprzedza o trzy długości to na pewno daleko zajedziemy... i na pewno nie na jednym bilecie. Oooooo... a w Warszawie się da.
dodano: Sobota, 2009.11.14 14:38
0
1
odpowiedz|usuń
~ka: fajne, ale za długie....
dodano: Sobota, 2009.11.14 15:08, IP:194.116.183.XXX
0
0
odpowiedz|usuń
~PRL bis: ~Poznan: Teee redaktorku mnie nie musisz przekonywac ze Poznan nie jest metropolia i nie ma nia byc bo i tak za 10-15lat nia bedzie.Tak wiec golnij sobie jedne...
NIE ZABRANIAJ TEMU CZŁOWIEKOWI BUJAĆ W OBŁOKACH... MARZENIA NIE SĄ ZABRONIONE... PROBLEMEM JEST TO ŻE WIELU NAIWNYCH UWIERZY W TE BAJECZKI... PAMIĘTAM CZASY PRLu - BYŁA WÓWCZAS PROGRESYWNA NĘDZA, A SŁUŻALCZE MEDIA WCIĄŻ GŁOSIŁY PROPAGANDĘ SUKCESU - OBECNIE MAMY ANALOGICZNĄ SYTUACJĘ...
dodano: Sobota, 2009.11.14 15:18, IP:213.158.199.XXX
0
0
odpowiedz|usuń
~Rymar: Za długie?argument na poziomie czytelnika komiksu...i niczego więcej
dodano: Sobota, 2009.11.14 16:15, IP:188.33.86.XXX
0
0
odpowiedz|usuń
KulawyCzesiek: ~Rymar: Za długie?argument na poziomie czytelnika komiksu...i niczego więcej...
Też mnie tymi tekstami, że za długie rozwalili :)
dodano: Sobota, 2009.11.14 16:42
1
0
odpowiedz|usuń
~Omar: Kulawy Cześku! Nie zapominaj o jednym istotnym fakcie: JAKIE SPOŁECZEŃSTWO TAKI PREZYDENT!
dodano: Sobota, 2009.11.14 16:56, IP:77.65.47.XXX
0
0
odpowiedz|usuń
KulawyCzesiek: ~Omar: Kulawy Cześku! Nie zapominaj o jednym istotnym fakcie: JAKIE SPOŁECZEŃSTWO TAKI PREZYDENT! ...
Czekam aż odezwie się ~stach z propozycją zalania asfaltem Stargo Rynku.
dodano: Sobota, 2009.11.14 17:20
0
0
odpowiedz|usuń
~doris: Rowerami do kampusu na Morasku... , ot aglomeracja !!!!! Buuuaaaaaaaachachacha !!!!!!!!
dodano: Sobota, 2009.11.14 21:36, IP:87.99.1.XXX
0
0
odpowiedz|usuń
espe: KulawyCzesiek: Jeśli miarą sukcesu ma być fakt, że gdzie indziej w Polsce jest gorzej choć świat nas wyprzedza o trzy długości to na pewno daleko zajedziemy... i na...
Oczywiście, że daleko nie zajedziemy. Rowerami na Morasko:) Nie zasługujemy jako Polacy na niepodległość, bo nie szanujemy własnej ojczyny. Czego się nie dotknąć to wszystko jest nie tak od słuzby zdrowia poprzez policję, szkolnictwo, komunikację zbiorową i indywidualną ...
dodano: Sobota, 2009.11.14 23:02
0
0
odpowiedz|usuń
~Szczepan: Za długie?! Tragedia. Argument dziecka z podstawówki, które ma kłopoty z czytaniem, zwłaszcza jak pisał ktoś mający coś ciekawego do powiedzenia (prof. Kaczmarek) :>
dodano: Sobota, 2009.11.14 23:25, IP:95.108.18.XXX
0
0
odpowiedz|usuń
~wz: Narzekanie starej baby! Ktoś zaczyna coś robić dla tego miasta, to zaraz napiszą, że jest niespełna rozumu. A gdy kto widzi coś pozytywnego, to zaraz jest z Grobelnym i jest głupi. Też nie chcę już Grobelnego, ale zauważcie, że "grobelizm" gazety wyborczej to kampania wyborcza na rzecz jakiś innych panów Ryśków. A poznaniacy są bombardowani tekstami, że są do niczego, a jak coś się ruszy, to będzie jeszcze większa bieda niż jest. I kupujemy to. Jak ktoś chce bezrefleksyjnie tak marudzić, to niech się wyprowadza stąd najlepiej. KulawyCześku, ja wiem, że jesteś patriotą, Ty nie wyjeżdżaj :)
dodano: Sobota, 2009.11.14 23:35, IP:83.9.62.XXX
0
0
odpowiedz|usuń
~malkontent: jaaaak zawsze. jakim prawem zabierasz głos bobku i skąd masz dane mówiąc że okoliczne miejscowości (Poznania) nie "tętnią życiem". chodzisz do pracy pieszo mijając dwie bramy, trzy sklepy i na tym opierasz swoją wiedzę? dowiedz się które przedsiębiorstwa z okolic prosperują, a które plajtują - wtedy podsumuj jednym zdaniem, kłamco!
dodano: Sobota, 2009.11.14 23:47, IP:216.224.124.XXX
0
0
odpowiedz|usuń
KulawyCzesiek: ~wz: Narzekanie starej baby! Ktoś zaczyna coś robić dla tego miasta, to zaraz napiszą, że jest niespełna rozumu. A gdy kto widzi coś pozytywnego, to zaraz ...
Nigdzie się nie wybieram :) Chyba, że na wakacje.
dodano: Niedziela, 2009.11.15 00:35
0
0
odpowiedz|usuń
~omard: Przeczytałem ciekawy wywiad i przez przypadek spojrzałem na komentarze. LUDZIE!!!Masakra!!! Co za poziom. Jeżeli nasze społeczeństwo myśli większości tak, jak niektóre głosy na forum, to ręce opadają. Nie oczekuj jeden z drugim, że nasze miasto może kiedyś wyglądać i funkcjonować tak jak europejskie metropolie. Najgorsze jest to, że w Europie zach. dyskusje na ten temat miały miejsce przynajmniej 30 lat temu a w USA przed II wojną światową. Myślę, że chyba najwyższy czas aby i u nas w "KRAJU APACZY" ktoś zaczął coś robić do cholery w kwestii metropolii. Zamiast kontestować zastanów się jeden z drugim czy mam jakiś pomysł aby zmieniać własne otocznie. Przez komunę jesteśmy 50 lat w plecy i pewnie przez takie myślenie, jakie niektórzy prezentują długo jeszcze będziemy. "Wstyd". Trzymam kciuki za Ideę Aglomeracyjną. Pierwszy raz spotykam się tak profesjonalnym podejściem do tego tematu. Profesorowi K. życzę siły, bo nie łatwo jest robić coś tak oryginalnego mając na każdym kroku tyle ograniczonych ludzi.
dodano: Niedziela, 2009.11.15 01:14, IP:77.65.47.XXX
0
0
odpowiedz|usuń
KulawyCzesiek: ~omard: Przeczytałem ciekawy wywiad i przez przypadek spojrzałem na komentarze. LUDZIE!!!Masakra!!! Co za poziom. Jeżeli nasze społeczeństwo myśli większości ...
Weż tylko proszę pod uwagę, że w innych krajach to były pionierskie projekty w ramach których trzeba było wypracować pewne rozwiązania. I choć wiem, ze każdy organizm miejski posiada swoją specyfikę to możemy korzystać z już gotowych rozwiązań, których wdrożenie jest dużo proste dla nas aniżeli było dla tych, którzy musieli z nimi eksperymentować. Nie nad pomysłami powinniśmy się zastanawiać a nad szukaniem pieniędzy by je wdrożyć! Nie musimy wchodzić oknem kiedy drzwi zostały już przez innych kiedyś otwarte. I dlatego nie powinno i nie może to trwać u nas 30 czy więcej lat.
dodano: Niedziela, 2009.11.15 01:44
0
0
odpowiedz|usuń
~soo: moze nie na temat, ale... KTO WIDZIAL 6 DZIWNYCH OBIEKTÓW WCZORAJ OK 23. NA POZNAŃSKIM NIEBIE? SZUKAM ŚWIADKÓW, NR GG WPISANY JAKO AUTOR. NAGRAŁEM TO. POZDRAWIAM
dodano: Niedziela, 2009.11.15 02:09, IP:95.108.3.XXX
0
0
odpowiedz|usuń
~soo: ~soo: moze nie na temat, ale... KTO WIDZIAL 6 DZIWNYCH OBIEKTÓW WCZORAJ OK 23. NA POZNAŃSKIM NIEBIE? SZUKAM ŚWIADKÓW, NR GG WPISANY JAKO AUTOR. NAGRAŁEM TO....
zapomniałem ;p gg: 4321001
dodano: Niedziela, 2009.11.15 02:10, IP:95.108.3.XXX
0
0
odpowiedz|usuń
~: Głuszyna jest już w granicach Poznania, a jadąc tam, ma się wrażenie, że to za górami za lasami. Szkoda, że miasta i gminy aglomeracji nie będą miały siana w najbliższym czasie na porządne połączenia tramwajowe itp. Ale dobrze, że coś się dzieje.
dodano: Niedziela, 2009.11.15 10:39, IP:62.21.103.XXX
0
0
odpowiedz|usuń
~stach: KulawyCzesiek: Czekam aż odezwie się ~stach z propozycją zalania asfaltem Stargo Rynku....
stary rynek niech se bedzie jaki jest, poznaniowi potrzebne jest zalanie betonem istniejących ulic z nawierzchnią z błota i śmieci, zwłaszcza tych co łączą ze sobą dzielnice oraz te łączące poznań z okolicznymi gminami
dodano: Niedziela, 2009.11.15 12:27, IP:213.156.116.XXX
0
0
odpowiedz|usuń
~stach: nasza "alglomeracja" wygląda tak: w środku zatłoczone centrum, potem sypialnie miasta, potem zapadła wieś czyli obrzeżne dzielnice poznania wyglądające jak zapadła białostocka prowincja - same pola, brak dróg, komunikacji miejskiej, rozpadające się domy, przejazdy kolejowy gdzie by otworzyli szlaban trzeba wyjść z auta i nacisnąć przycisk (minikowo), a potem tętniące okoliczne gminy z ładnymi domami, wyasfaltowanymi drogami, chodnikami, drogami rowerowymi i latarniami wszędzie, poznań w swoich granicach administracyjnych musi jeszcze wiele zrobić by mógł pretendować do roli metropolii ale do tego trzeba myśleć o poznaniu jako całości a nie tylko o okolicach starego rynku
dodano: Niedziela, 2009.11.15 12:42, IP:213.156.116.XXX
3
0
odpowiedz|usuń
~Poznan: ~stach: nasza "alglomeracja" wygląda tak: w środku zatłoczone centrum, potem sypialnie miasta, potem zapadła wieś czyli obrzeżne dzielnice poznania ...
Co racja to racja.
dodano: Niedziela, 2009.11.15 15:47, IP:85.221.174.XXX
0
0
odpowiedz|usuń
Conditor: ~stach: nasza "alglomeracja" wygląda tak: w środku zatłoczone centrum, potem sypialnie miasta, potem zapadła wieś czyli obrzeżne dzielnice poznania ...
O okolicach Starego Rynku raczej też zbytnio się nie myśli...
dodano: Niedziela, 2009.11.15 17:45
0
0
odpowiedz|usuń
KulawyCzesiek: Conditor: O okolicach Starego Rynku raczej też zbytnio się nie myśli......
Stach tegp nie widzi, bo nie można tam samochodem wjechać, więc od 10 lat tam pewie nie był.
dodano: Niedziela, 2009.11.15 18:11
0
0
odpowiedz|usuń
~stach: KulawyCzesiek: Stach tegp nie widzi, bo nie można tam samochodem wjechać, więc od 10 lat tam pewie nie był. ...
moge tam wjechać bo mam karte inwalidzką ale po co? chociaż nawierzchnia tam jest lepsza niż w niejednej dzielnicy
dodano: Niedziela, 2009.11.15 19:46, IP:213.156.112.XXX
0
0
odpowiedz|usuń
~goś*: Komentarz zdjęty z emisji przez redakcję za złamanie regulaminu.
~goś*: Komentarz zdjęty z emisji przez redakcję za złamanie regulaminu.
~goś*: Komentarz zdjęty z emisji przez redakcję za złamanie regulaminu.
~Poznaniak: Powinno się stworzyć z Poznania i Powiatu jeden samorząd. I wywalczyć dla niego większą autonomię od Warszawy w sprawach gospodarczych i społecznych.
dodano: Piątek, 2009.11.20 11:54, IP:83.27.43.XXX
0
0
odpowiedz|usuń
DODAJ KOMENTARZ | Jesteś niezalogowany, Twój nick będzie poprzedzony ~zaloguj | zarejestruj
Liczba znaków do wykorzystania: 1000
codeimgDodanie komentarza jest jednoznaczne z akceptacją Regulaminu Forum
Do poprawnego działania mechanizmu dodawania komentarzy wymagane jest włączenie obsługi ciasteczek.

dzisiaj

-11°C 1030 hPa
jutro

-10°C 1023 hPa
pojutrze

-2°C 1012 hPa
• 58 miesięcznica katastrofy smoleńskiej (godz. 01:34)
~Wikary: Akodymos rozpoznaję Cię, jako katolickie...

• PST: awaria „dwunastki” (godz. 01:33)
machoney: Za to dzisiaj jakiś palant zaparkował ni...

• Bakero widzi Toniego Calvo w Lechu (godz. 01:32)
~pasażer: za Bakero Murinho...

• Tarnowo Podgórne: akcja poboru krwi (godz. 01:32)
~: Dziękuję. Nie skorzystam ani z akcji,ani...

• Spotkanie z Biedroniem: okaże się, że jesteś trans? (godz. 01:30)
~pasażer : a biedronka urzeka jakością...